Wartoooo WIEDZIEĆ

Jesienne zabiegi w ogrodzie
Jesienne zabiegi w ogrodzie

Jesień w ogrodzie – pora porządkowania ogrodu i zabezpieczenia roślin przed chłodem !

Robimy ostatnie porządki w ogrodzie, przygotowujemy rośliny do zimowania, porządkujemy rabaty i grabimy opadłe liście. Termin? Jak to w ogrodnictwie – wszystko zależy od warunków pogodowych – czasami kończymy sezon już na przełomie października/listopada, czasami dopiero w grudniu. Oto lista czynności, jakie możemy, a niektóre wręcz powinniśmy wykonać przed zimą:

PRZED PRZYMROZKAMI:

  1. Wykonujemy ostatnie koszenie trawnika . Termin zależy od warunków pogodowych.  Z reguły ostatnie koszenie w naszym klimacie należy wykonać w drugiej połowie października. Jeżeli jednak jesień jest ciepła i ochłodzenie nadchodzi później niż zwykle, zabieg ten można przesunąć nawet na początek listopada. Bardzo ważne jest odpowiednie wykonanie ostatniego koszenia. Zbyt krótko przycięta trawa, będzie narażona na przemarzanie korzeni, a przycięta zbyt wysoko - będzie narażona na rozwój patogenów grzybowych i słabiej będzie odrastać wiosną. Optymalna wysokość ostatniego koszenia to około 4 cm
  1. Absolutnie zaprzestajemy nawożenia azotowego oraz przycinania żywych części roślin.
  1. Sadzimy cebule tulipanów (krokusów, żonkili) – ostatni moment a nawet za późno ;)
    Tulipany sadzimy jesienią. Przyjmuje się, że najodpowiedniejszym terminem jest przełom września i października. W listopadzie jest już w zasadzie za późno, gdyż cebulka nie zdąży się dobrze ukorzenić i wiosną może słabiej kwitnąć. Jednak, jeśli zapomnieliśmy o tym wcześniej… możemy zaryzykować (ze świadomością ewentualnych konsekwencji) lub zapisać w kalendarzu na przyszły rok ;)
  1. Sadzimy ostatnie róże i rośliny. Przed nastaniem mrozów można jeszcze sadzić drzewa i krzewy zrzucające liście na zimę z  tzw. „luźnym korzeniem” w stanie bezlistnym lub z bryłą korzeniową oraz przesadzać nawet większe okazy. Po posadzeniu trzeba bardzo obficie podlać i usypać u nasady pnia kopczyk z ziemi – ochroni on korzenie przed przemarzaniem. Już nie przycinamy po posadzeniu – zrobimy to wiosną.
  1. Wykopujemy dalie, pacioreczniki, begonie bulwiaste. Jeśli mamy odpowiednie warunku możemy zabrać do przechowania przez zimę w domu pelargonie, rozmaryn i.t.p.
  1. Nawadniamy zimozielone krzewy liściaste i iglaste, bowiem rośliny te transpirują również zimą i podczas słonecznych, wietrznych zimowych dni są narażone na przesychanie. Pędy, igły, liście wyparowują wodę, a korzenie nie mogą pobierać jej z zamarzniętego gruntu (jest to tzw. susza fizjologiczna). Obficie podlewając rośliny późną jesienią, kiedy ziemia nie jest jeszcze zamarznięta, pomagamy roślinom przezimować. Powierzchnię wokół pni ściółkujemy 5-centymetrową warstwą torfu, suchych liści lub kory.
  1. Grabimy opadłe liście, szczególnie z terenu trawnika. Dobrze byłoby, aby wykonywać tą czynność regularnie, ale najważniejsze, aby na zimę pod śniegiem nie pozostała gruba warstwa liści. Opadłe liście zacieniają trawnik, przez co zmniejszają jego trwałość. Co gorsza, wilgotne liście "sprasowane" pod warstwą śniegu, odcinają dostęp tlenu do darni i powodują gnicie trawnika. Z terenu rabat nie musimy zbierać opadłych  liści (zwłaszcza jeśli ogród ma charakter nieformalny) pod warunkiem, że liście są zdrowe – nie maja objawów chorób grzybowych czy szkodników (plam, dziur, zgrubień itp.).  Zebrane liście – jeśli są zdrowe, możemy dołożyć do kompostu bądź użyć do okrycia roślin w ogrodzie, chore należy spalić.

PO PRZYMROZKACH:

  1. Dla ambitnych i ceniących metody naturalne polecamy w okolicach połowy listopada wykonanie nawożenia organicznego obornikiem. Jest ono szczególnie przydatne na trawnikach koszonych kosiarkami z pojemnikami na skoszoną trawę (tam gdzie nie pozostawia się pokosu na trawie). Nawozy organicznie doskonale rekompensują brak szerokiej gamy pierwiastków, których pozbawiamy darń zbierając skoszoną trawę. Jednak zabieg rozsypania obornika wykonany zbyt wcześnie może pobudzić trawę do wzrostu i osłabić ją przed nadejściem zimy. Dlatego wykonujemy go dopiero, gdy trawa już przymarznie. Stosujemy obornik dobrze rozłożony. Rozrzucamy go równomiernie cienką warstwą na powierzchni zamarzniętego trawnika. W okresie zimy i na przedwiośniu składniki zawarte w oborniku przenikną do gleby i zasilą darń na cały sezon wegetacyjny. W pierwszym roku po zastosowaniu obornika trawnik nie będzie wymagał innego nawożenia. Zabieg ten stosujemy jednak tylko raz na 3 lub 4 lata. Uwaga: zastosowanie nawożenia organicznego niestety może zwiększyć aktywność kretów!                   Jeśli nie chcemy lub nie mamy możliwości zastosowania obornika pamiętamy o jesiennym bezazotowym nawożeniu, ale to powinniśmy zrobić sporo wcześniej – w okolicach września/października.
  1. Sprawdzamy Ph gleby. Jesienią/zimą możemy zadbać o odpowiednią kwasowość – właściwe pH podłoża na trawniku na glebach zwięzłych powinno  wynosić ok. 6,8, na  lekkich ok. 6,5.  Jeśli gleba okazuje się zbyt kwaśna należy przeprowadzić wapnowanie. Jesień / Zima jest idealnym okresem do tego rodzaju czynności, gdyż nie wolno wapnowania łączyć z zasilaniem innymi nawozami, ale wykonać co najmniej dwa-trzy tygodnie wcześniej lub w poprzednim sezonie (łączenie nawozów wapiennych z innymi prowadzi do tego, że w wyniku zachodzących w ziemi reakcji chemicznych część minerałów tworzy związki nieprzyswajalne przez rośliny). Na terenie trawnika rozsypujemy odpowiednią ilość preparatu wapnowego. O szczegółach dawkowania przeczytacie więcej pod adresem: http://bioarchitektura.pl/porady/piekny-trawnik---wapnowanie
  1. Okrywamy rośliny wieloletnie zimujące w gruncie na wypadek niekorzystnych warunków atmosferycznych gdy przyjdzie naprawdę ostra, a bezśnieżna zima. Na przemarzanie podatne są rośliny pochodzące z cieplejszego klimatu oraz rośliny młode, zwłaszcza liściaste zimozielone.

Do roślin wymagających okrycia na zimę należą:

  • rośliny wrzosowate takie jak: kalmie, pierisy, skimmie, wrzosy, wrzośce, dabecje, hebe, azalie japońskie, kiścień, różaneczniki, większe okazy warto zabezpieczyć chociażby gałęziami świerkowymi
  • laurowiśnie, lawendę, zimozielone trzmieliny, ligustr jajolistny odm. żółtolistną, młody bukszpan, ostrokrzew
  • iglaste w chłodniejszych rejonach: żywotniki wschodnie, cyprysiki lawsona, cyprysiki japońskie, młode jodły obcego pochodzenia, cedry ,sośnica japońska, cyprysowiec Leylanda,)
  • z roślin o sezonowych liściach, które należy okryć są: róże, młode magnolie, w chłodniejszych rejonach Polski budleje, hortensje ogrodowe, hibiskusy (ketmie)
  • niektóre byliny i trawy (Osteospermum sp., zawilec japoński, ubiorek wiecznie zielony, płomyki, gęsiówka, tymianek, trawa pampasowa, miskanty zwłaszcza w chłodnych regionach, krokosmia)
  • posadzone jesienią młode drzewa oraz formy wrażliwych na mróz gatunków prowadzonych na pniu (irgi, migdałki, szczodrzeńce)
  • niektóre powojniki, miliny
  • Przykrywamy także posadzone jesienią rośliny cebulowe (tulipany, narcyzy, hiacynty i inne) rozkładając warstwę kompostu, suchych liści, kory, słomy lub torfu o grubości 2–3 cm. Robimy to dopiero wtedy, gdy ziemia będzie lekko zmrożona, ponieważ jeśli rozłożymy okrycie zbyt wcześnie, stworzymy dobrą kryjówkę dla gryzoni, które chętnie zjadają cebule roślin ozdobnych. Taka osłona chroni przed gwałtownymi zmianami temperatury oraz wysuszającym działaniem mroźnego wiatru, szczególnie w bezśnieżne zimy.

Bardzo ważny jest termin okrywania roślin. Nie można tego robić zbyt wcześnie, zanim rośliny przejdą proces hartowania (zapadną w uśpienie zimowe). Najodpowiedniejszym terminem okrycia roślin jest czas po pierwszych przymrozkach, utrzymujących się przez kilka dni z rzędu. Widoczną oznaką przystosowania się roślin iglastych do niskich temperatur jest zmiana ich zabarwienia na brązowe, rude lub bure

.Rośliny u podstawy obsypujemy kopczykami z kory lub torfu (lub innej zdrowej ściółki). Wrażliwych na przemarzanie traw nie obcinamy, a związujemy je w „snopki”.  Na wrażliwe pędy roślin zakładamy chochoły – najlepiej ze specjalnej tkaniny szkółkarskiej, ewentualnie używamy mat słomianych lub gałęzi świerkowych czy sosnowych. Uwaga! Do okrywania w żadnym wypadku nie należy wykorzystywać worków foliowych i plastykowych pojemników, które nie przepuszczają powietrza!

Materiały do okrywania roślin to:

  • siatka szkółkarska - jest cienka i przewiewna, doskonale przepuszcza powietrze. Nie grozi zaparzeniem roślin.
  • włóknina - najlepszy, tani materiał do okrywania, sprzedawany w centrach ogrodniczych w rolkach lub w kawałkach. Jest trwała, można ją wykorzystywać wielokrotnie, nadaje się również do przyśpieszania warzyw, np. można ją wykorzystać do okrycia wschodzących ogórków. Uwaga: posiada ona prawą i lewą stronę – przeczytajmy na opakowaniu, jak ja rozróżnić i używać.
  • gałęzie świerkowe i sosnowe
  • słoma i maty słomiane
  • ewentualnie papier szary
  • trociny i kora - należy jednak uważać na gryzonie – w naturalnych terenach lubią one zamieszkać w takim kopczyku i mogą uszkadzać roślinę
  • suche liście – tylko zdrowe, bez plam i przebarwień, czy innych śladów chorób czy szkodników - mogą stać się siedliskiem bakterii i zarodników grzybów co prowadzi do powstawania chorób wiosną.

Ważne jest też, by we właściwym czasie zdjąć zimowe okrycie. Zwykle robimy to w marcu, kwietniu.  Sprawdzajmy wiosną, czy rośliny pod przykryciem nie puszczają już nowych pędów i liści i czy się nie "zaparzają". Nie należy do tego dopuszczać. Zdejmujemy okrycie w czasie, gdy rośliny nie są wystawione na silne słońce, np. w dzień pochmurny.

  1. Warto tez obwiązać sznurkiem rośliny zimozielone (jałowce kolumnowe, tuje wielodniowe, bukszpany) które mogły by rozłamać się podczas opadów mokrego śniegu.  Jeśli taki śnieg spadnie (gęsty, mokry, lepki) to strząsamy go możliwie jak najszybciej ze wszystkich roślin, aby się nie połamały po jego ciężarem lub nie odkształcały.
  2. Jeśli posiadamy automatyczne nawadnianie – należy przypilnować, aby nie pozostała na zimę z woda w rurach – to może je rozsadzić. Również wszelkie krany, węże, polewaczki, zraszacze powinny przed mrozem być opróżnione z wody.
  3. W listopadzie możemy pobierać  zdrewniałe sadzonki krzewów liściastych, takich jak np. jaśminowiec  lub liguster.

 

Acha… i karmimy zwierzaki J

 

WRÓĆ