Wartoooo WIEDZIEĆ

ZAMIERANIE WIERZCHOŁKÓW pędów roślin iglastych – co je powoduje i jak je zwalczać?
ZAMIERANIE WIERZCHOŁKÓW  pędów roślin iglastych – co je powoduje i jak je zwalczać?

Jeśli któryś z Waszych iglaków wygląda, jak ten na zdjęciu powyżej warto pochylić się nad nim już na przedwiośniu,  bo może uda się mu pomóc. Przyczyn takiego wyglądy może być kilka, od zwykłego przesuszenia roślin, czy zalania systemu korzeniowego poprzez różne choroby i szkodniki. Ru opiszemy najczęściej występujące poważne patogeny.  Jedną z przyczyn takiego wyglądu rośliny jest atak chorób grzybowych wywoływanych przez grzyby z rodzaju Phomopsis lub Kabatina. Drugim poważnym sprawcą może być Licinek jałowcowiaczek  - mały motylek i jego gąsienice. Problemem w zwalczaniu wymienionych tu przyczyn jest duże podobieństwo objawów jakie wywołuje każdy z tych patogenów. Objawy na pierwszy rzut oka są takie same, zwalczanie zgoła odmienne i tylko okres występowania objawów oraz ich głębsza obserwacja podpowie nam co gryzie iglaka ;)

Pierwszy podejrzany, to grzyb Kabatina juniperi. Objawy powodowane przez Kabatina juniperi pojawiają się jeszcze przed rozwojem nowych przyrostów najczęściej w lutym i marcu czyli zdecydowanie wcześniej niż objawy powodowane przez Phomopsis. Infekcja nigdy nie następuje w okresie letnim, a zasadniczym jej okresem jest prawdopodobnie jesień, chociaż często objawy pojawiają się dopiero pod koniec  zimy.  Tak więc jak tylko rośliny wyłonią się spod śniegu zwróćmy uwagę, czy nie znajdują się na nich świeże zbrązowienia, jeśli ilość chorych końcówek zwiększa się wyraźnie w lutym i marcu możemy przypuszczać, że to Kabatina. Nie jest to informacja dobra, gdyż właściwie nie ma skutecznego sposobu ich zwalczania. Jeśli choroba  jest w początkowym stadium możemy spróbować usunąć chore pędy i Spalic je a resztę opryskać fungicydem, ale zasadniczo najważniejsze jest aby chorobie zapobiegać – dbać o odpowiednie nawiezienie i wilgotność roślin.

Zamieranie pędów powodowane przez Phomopsis junipevora powoduje uszkodzenia nowych przyrostów oraz zielonych (niezdrewniałych) wierzchołków pędów od połowy kwietnia do września. Starsze, dojrzałe igły są odporne na infekcję i dlatego większość martwej tkanki występuje na końcowym 25-30 cm odcinku pędu. Porażone igły początkowo stają się matowo-czerwone lub brązowe, a w konsekwencji popielatoszare. Co prawda zarodniki grzyba są produkowane przez całe lato, ale infekowana może być wyłącznie młoda tkanka. Praktycznie igły są więc wrażliwe tak długo, jak długo zachowują jasnozielony kolor typowy dla młodych przyrostów. Z porażonych igieł grzyb rozprzestrzenia się do pędów, ale tylko tych, które mają średnicę do 1 cm. Idealne warunki dla infekcji to temperatura 20 – 23oC oraz wystąpienie kilkugodzinnego nieprzerwanego okresu zwilżenia igieł. Dla starszych tkanek ten grzyb jest z reguły dość słabym patogenem, chociaż może wnikać do roślin wcześniej uszkodzonych. Wiosenne wahania temperatury pomiędzy dniem i nocą, powodujące nawet niewielkie pęknięcia pędów, oraz inne zranienia tkanki roslin umożliwiają dostawanie się grzyba do głębiej położonych tkanek i rozwoju choroby.  Wygląda to podobnie, jakby roślina cierpiała na przesuszenie, ale granica pomiędzy tkanką porażoną, a zdrową jest w przypadku infekcji grzybem ostra i wyraźna, a w roślinach przesuszonych brak jest takiej wyraźnej granicy, a przechodzenie tkanki żywej w przesuszoną jest bardziej stopniowe. Aby zwalczyć ta chorobę trzeba przede wszystkim usunąć wszystkie porażone pędy i to w suchy dzień i robić opryski z preparatów medianowych. Możemy zacząć od: Miedzian 50 WG (0,25%) potem Dithane Neotec 75 WG (0,2-0,3%)
Topsin M 500 SC (0,1%). Ilośc oprysków zależna od potrzeby, ale około 3 zwykle wystarcza. Opryski przypadają zwykle na  III,IV,V  ich termin uzależniamy od pogody pogody, ale  generalnie powinny być wykonywane w odstępach 7 do 21 dni, ale tylko w okresie intensywnego wzrostu nowych pędów.

Kolejny możliwy sprawca nieciekawego wyglądu jałowców, to licinek jałowcowiaczek (Argyresthia trifasciata Staud). To motyl, którego larwy drążą tunele w jałowcu. Aby się upewnić należy przełamać uschnięta gałązkę – prawdopodobnie będzie krucha i uschnięta w środku.  Licinek jałowcowiaczek  jest bardzo groźnym szkodnikiem jałowców. Jego larwy drążą korytarze w pędach wierzchołkowych, co początkowo powoduje ich wykrzywienie, a później zasychanie. Szczególnie chętnie motyl ten atakuje jałowca odmian  Skyrocket.
W ciągu roku rozwija się jedno pokolenie licinka. Motyle pojawiają się najczęściej w połowie maja, czasem od początku do końca maja. Samice składają jaja między igłami, na pędach wierzchołkowych. Z nich, po 20-30 dniach, lęgną się larwy, które wgryzają się w najmłodsze igły i drążą kilkumilimetrowe korytarze. Starsze drążą korytarze długości 1-3 cm, co powoduje zamieranie pędów. Jedna gąsienica, zanim osiągnie dojrzałość, uszkadza cztery do siedmiu wierzchołków.
Od listopada do połowy grudnia gąsienice opuszczają pędy i wędrują na starsze części krzewu. Tam budują kokon, w którym zimują.
Rośliny zaatakowane należy opryskać trzykrotnie:  pod koniec maja, czerwca i w połowie sierpnia preparatami fosforoorganicznymi wgłębnymi np Sumi-alpha 050 EC lub inne systemicznymi insektycydami o działaniu wgłębnym . 

 

Symptomy zamierania pędów iglastych są na jałowcach powodowane przez opisane dwie przyczyny  bardzo często są ze sobą mylone. Wątpliwości może jednak rozwiać dokładne obejrzenie uszkodzonych roślin. Pędy zaatakowane przez licinka są bardzo kruche i łatwo się obłamują, a jego żerowanie objawia się brązowieniem i zasychaniem wierzchołków pędów. Ponadto przy użyciu lupy dość łatwo zaobserwować wydrążone korytarze, a przede wszystkim wysypujące się odchody, które stanowią bardzo charakterystyczną cechę rozpoznawczą. Niekiedy zdarza, że na roślinach wystąpią równocześnie uszkodzenia dokonane przez larwy licinka jałowcowiaczka oraz objawy wskazujące na infekcję przez Phomopsis junipevora. Żerowanie larw powoduje bowiem mechaniczne uszkodzenie tkanek, ułatwiając wnikanie patogena.

WRÓĆ